1 sierpnia 2014

Kallos Crema al Latte ❤



Cześć, dzisiaj chciałabym opowiedzieć o moich odczuciach odnośnie legendarnej, mlecznej odżywki/maseczki do włosów. Chyba każdy o niej słyszał, słyszałam i ja i od dawna chciałam i zbierałam sie w sobie do jej kupna. Początkowo chciałam kupić ja przy okazji online, jednak gdy zobaczyłam ją na półce w mojej ulubionej drogerii to bez chwili zastanowienia ją kupiłam i tego samego dnia jeszcze ją wypróbowałam, i od tej pory testowałam ją na przemian z innymi maseczkami. Dziś po 2 miesiącach opowiem Wam o moich wrażeniach.


Kilka słów od producenta:

Nabłyszczająca, odżywiająca maska do włosów. Dzięki proteinom pozyskanym z mleka maska wspaniale nadaje się do każdego rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i odżywione. Doskonała do zregenerowania włosów osłabionych przez rozjaśnianie, farbowanie oraz trwałą ondulację.


Skład:

Aqua, Cetearyl Alcohol, Methosulfate, Parfum, Phenoxyethanol, Methyldibromo Glutaronitrile, Hydroxypropyltrimonium Hydrolized Casein, Citric Acid, Hydrolized Milk Protein, Methylchloroisothiazolinone, Sodium Cocoyl Glutamate, Methylisothiazolinone.



Zalety maski Kallos:
  
+piękny zapach
+niska cena
+bardzo duża pojemność
+dostępność
+nadaje włosom miękkość i blask
+nawilża włosy
+wygładza włosy
 +dobra gęsta konsystencja
+włosy się po niej nie plączą
+jest wydajna
 

Wady maski Kallos:

-może obciążyć włosy
-trzeba ją stosować z głową, by nie przeproteinować włosów 
-mało bogaty skład 
 Moja ocena Kallosa:

4/5


Ja maskę nakladam średnio raz na 2 tygodnie, na 30/45 minut pod czepek, i w takim wypadku daję to mi zadawalające efekty. Odżywke nakładam tak rzadko ponieważ moje włosy mają strukturę cienkich kosmyków, moim zdaniem odżywka daje lepsze działanie na grubych włosach. Zapach produktu  na włosach utrzymuje mi sie do 2 dni, dla mnie jest to dość przyjemny zapach. Bardzo lubię te maskę za to że ma tak ogromną pojemność za tak niską cenę, daje zadawaające ale nie spektakularne efekty. Warto poświęcić jej uwagę i jej wypróbować.

 

2 komentarze:

  1. To nie jest Kallos, firma to Serical. Ja ją bardzo lubię, zapach rzeczywiście jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez mam ta maske juz kilka miesiecy i troche mi sie znudzila ;/ gdy ja wykoncze kupie tym razem inna ;)

    OdpowiedzUsuń

Z chęcią wysłucham Waszej opini. Każdy komentarz jest mile widziany , no i oczywiście odwiedzam blogerki ,które pozostawią po sobie komentarz;)